Музыкалық детальдер

[Intro]
To nie jest śmierć...
To nie jest życie...
Więc czym jest ta cisza?
[Verse 1]
Nudzą mnie twarze, irytuje ich głos,
Nie potrzebuję nikogo, by dźwigać swój los.
Wiem, że dam radę, że przejdę przez próg,
Ale po prostu... nie chce mi się już.
Czy to jest spokój, którego tak chcę?
Gdy wszystko, co czuję, rozmywa się we mgle.
[Pre-Chorus]
To nie jest strach przed końcem,
To nie jest z nim zgoda.
To tylko ta chwila, której mi szkoda...
Dlaczego udaję? Dlaczego się śmieję?
Gdy w środku mnie wszystko powoli truchleje.
[Chorus]
Czy to dalej życie, czy może już śmierć?
Gdy oddychasz głęboko, lecz nie chcesz już biec.
To nie jest śmierć, bo czuję ten ból,
Fizyczny ciężar, rozsypaną sól.
Ogromna pustka wypełnia mój dom,
Jestem tą ciszą, co nie chce mieć stron.
To niby-życie...
To tylko trwanie.
[Verse 2]
Wracam do ściany, co nie mówi nic,
W tym martwym punkcie muszę dziś być.
Jedzenie to przymus, a nie żaden smak,
W lustrze brakuje mi znajomych barw.
Gdybym tylko chciała, mogłabym to zmyć,
Przerwać tę nitkę, przestać tu być...
Ale nawet tego... nie chce mi się zrobić.
[Bridge]
Pytania bez odpowiedzi,
Cień, który obok mnie siedzi.
Czy moje serce jest już schowane?
Czy tylko na chwilę zostało złamane?
Nie rozumiem...
Naprawdę nie rozumiem.
[Final Chorus]
Czy to dalej życie, czy może już śmierć?
Gdy oddychasz głęboko, lecz nie chcesz już biec.
To nie jest śmierć, bo czuję ten ból,
Psychiczny ciężar, upadek do ról.
Ogromna pustka wypełnia mój dom,
Jestem tą ciszą, co nie chce mieć stron.
To niby-życie...
To tylko ja.
[Outro]
Lubię tę ciszę.
Tak wiele pytań.
Tak mało...