Thông Tin Bài Hát
CO-OP CHAOS (Don't Close the Door!)

CO-OP CHAOS (Don't Close the Door!)v-Fi

Punk Rock,,Rock,Glitch Pop,Pop,Strach,Podbudowujący,Złość,Zmiana tempa
avatarHorusApr 21, 2026
Tạo Tương Tự
[Intro] „Ej, słyszysz to? Chyba coś tam jest...” „Spoko, idę pierwszy, mam latarkę za 10 dolców!” [Verse 1] Wchodzimy do domu, termometr pod pachą, Kumpel już płacze, choć duchy jeszcze skaczą! „Daj znak!” – krzyczę w ciemność, trzymając ten notes, A ten idiota z teamu rzuca we mnie aparatem przez płot... Nagle światło miga, serce bije jak młot, Wszyscy w nogi do vana, zostawiając mnie tu, w ten pot! „To był Revenant!” – drze się jeden przez mikrofon, Choć to pewnie tylko wiatr, a on jest zwykłym tchórzem i amatorem! [Pre-Chorus] W tej grze nie zginiesz od potwora, o nie... Zginiesz, bo Twój team ma IQ równe dwa! Ktoś wziął przeklęte lustro i właśnie je rozbił, Zaraz nas wszystkich ten demon tu dobił! [Chorus] Co-op chaos! Nie zamykaj mi drzwi! Krzyczę do radia, a Ty śmiejesz się ze mnie do krwi! W Lethal Company znów zbieramy ten złom, Zanim ten wielki robal zje nasz cały dom! Jeden za wszystkich, każdy za siebie, W tym trybie współpracy czuję się jak w niebie! (Licznik zgonów: +1!) [Verse 2] Mamy limit normy, trzeba gonić ten szmal, A Ty tańczysz z boomboxem, gdy nadchodzi ten bal! „Uwaga, wieżyczka!” – za późno, już leżysz, W Twoją inteligencję nikt tutaj nie wierzy! W R.E.P.O zbieramy te puszki i śmieci, A zza rogu coś wielkiego prosto na nas leci! Zamiast mnie ratować, Ty kradniesz mi buta, Z taką pomocą ta misja jest już popsuta! [Bridge] ( "WAAAAA!") „Zostaw tę łopatę, biegnij do statku!” „Ale paka jest warta 50 kredytów!” „ZGIŃ ZA TE KREDYTY, JA ODPALAM SILNIK!” (LEAVE NO ONE BEHIND! ...Wait, forget it!) [Final Chorus] Co-op chaos! Nie zamykaj mi drzwi! Krzyczę do radia, a Ty śmiejesz się ze mnie do krwi! W Phasmophobii duch już trzyma mnie za gardło, A Wy jecie tabletki na psychikę – to twardo! Jeden za wszystkich, każdy za siebie, Z takim teamem to ja trafię do piekła, nie w niebie! [Outro] „Eee... żyje ktoś?” „Nie, wszyscy nie żyją. Ale mamy jedną puszkę coli!” „Warto było.” GG, panowie. Do vana!