Musikdetails

Wyjeżdżałem tylko na chwilę – tak mówiłem wtedy,
v-FiEmotional slow ballad about a Polish immigrant living in England who dreams about returning to Rzeszów, Poland.
The song expresses nostalgia for childhood in the Nowe Miasto district, Paderewskiego street, missing grandparents and the peaceful life on a Polish housing estate.
The singer realizes money in England is not the most important thing — he misses the simple calm life, neighbors saying hello and sitting on a bench outside the block.
Style: emotional cinematic ballad, similar to Dawid Podsiadło / Kortez mood.
Male vocal, slow tempo, piano and soft guitar, deep emotional atmosphere.
Lyrics in Polish.
Maak vergelijkbaar
Wyjeżdżałem tylko na chwilę – tak mówiłem wtedy,
Jedna walizka, kilka snów i obcy wielki świat.
Anglia dała pracę, dach nad głową, pewność jutra,
Ale gdzieś po drodze zgubiłem tamten chłopak sprzed lat.
Czasem zamykam oczy i widzę Nowe Miasto,
Paderewskiego – tam kiedyś mój był świat.
Tam biegałem po osiedlu, tam się śmiałem głośno,
Myślałem wtedy, że to będzie mój dom na sto lat.
Bo nie chodzi o pieniądze,
nie chodzi o lepszy los,
Chciałbym tylko znów usiąść
na ławce gdzieś pod blokiem w noc.
Gdzie ludzie mówią „dzień dobry”,
a czas jakby wolniej szedł…
Bo w Polsce na osiedlu
jest spokój, którego tu brak.
Najbardziej boli myśl, której nie da się uciszyć,
Że dziadków coraz rzadziej mogę zobaczyć tam.
Czas biegnie szybciej niż samoloty między krajami,
A ja stoję tutaj… i tylko patrzę w dal.
Bo nie chodzi o pieniądze,
choć świat mówi ciągle „więcej miej”,
Ja bym oddał wiele
za zwykły wieczór w tamten dzień.
Nowe Miasto, stare ławki,
głosy ludzi sprzed lat…
Tam zostawiłem spokój,
którego tutaj mi brak.
Mówią: „tu masz przyszłość, tu zbudowałeś dom”,
Ale serce nie rozumie takich prostych słów.
Bo czasem człowiek chciałby tylko wrócić
tam, gdzie wszystko było prawdziwe.
Bo nie chodzi o pieniądze,
nie chodzi o wielki świat,
Chciałbym tylko wrócić
tam, gdzie zaczynał się mój czas.
Paderewskiego, Nowe Miasto,
dzieciństwa cichy ślad…
Bo czasem najwięcej znaczy
ten zwykły spokój sprzed lat.