鳿¥œã®è©³çް

[Intro]
To nie ja...
To tylko szkÅo.
WiÄc dlaczego to tak bardzo boli?
[Verse 1]
StajÄ przed nim znów, w tej samej godzinie,
Zanim reszta Åwiata w gÄstym mroku zginie.
Zimna tafla chwyta kaŌdy mój oddech,
PatrzÄ na tÄ postaÄ, co stoi tak blisko mnie.
Znane rysy twarzy, ten sam czarny strój,
Ale wewnÄ
trz niej toczy siÄ inny bój.
Ona siÄ nie uÅmiecha, ona nie udaje,
Zna kaŌdy mój sekret, kaŌde moje rozstaje.
[Pre-Chorus]
WyciÄ
gam rÄkÄ, dotykam chÅodu,
Szukam w tym odbiciu jakiegoÅ dowodu.
Å»e wciÄ
ÅŒ tam jestem, ÅŒe wciÄ
ÅŒ coÅ czujÄ,
Zanim ten obraz siÄ caÅkiem popsuje.
[Chorus]
Za lustrem mieszka ktoÅ, kogo siÄ bojÄ,
Kto zabraŠmi spokój i sny moje.
Ona widzi pustkÄ, o której milczÄ w dzieÅ,
Mój wÅasny, ÅŒywy i gÅodny cieÅ.
PÄkniÄta tafla, tysiÄ
c moich twarzy,
KaÅŒda z nich o innym wyjÅciu marzy.
Kto jest oryginaÅem? Kto tylko odbiciem?
Kto tu wÅada ÅmierciÄ
, a kto wÅada ÅŒyciem?
[Verse 2]
ZdejmujÄ maskÄ, którÄ
noszÄ dla nich,
Dla tych wszystkich ludzi, obcych i znanych.
W lustrze widzÄ prawdÄ â zmÄczenie i chÅód,
Emocjonalny, wieczny, palÄ
cy gÅód.
Ona patrzy na mnie z politowaniem,
Zna kaÅŒdÄ
mojÄ
ranÄ i kaÅŒde wzbranianie.
âJesteÅ tylko mnÄ
â â szepcze prosto w twarz,
Zanim rozbijesz to, co jeszcze masz.
[Bridge]
Rozbij to!
Uciekaj!
Nie patrz!
Lustro nie kÅamie, lustro tylko kradnie,
Wszystko, co w Tobie najgÅÄbiej zapadnie.
3... 2... 1...
WciÄ
ga mnie do Årodka.
[Final Chorus]
Za lustrem mieszka ktoÅ, kogo siÄ bojÄ,
Kto zabraŠmi spokój i sny moje.
Ona widzi pustkÄ, o której milczÄ w dzieÅ,
Mój wÅasny, ÅŒywy i gÅodny cieÅ.
PÄkniÄta tafla, tysiÄ
c moich twarzy,
KaÅŒda z nich o innym wyjÅciu marzy.
[Outro]
Po której stronie teraz jestem?
Nie patrz w lustro.
JuŌ za późno.
0
ã³ã¡ã³ã