Szczegóły muzyki
Wybrałem samotność, bo ona nie krzywdzi, nie kłami(1)

Wybrałem samotność, bo ona nie krzywdzi, nie kłami(1)v-Vox

Klasyczna
Wybrałem samotność, bo ona nie krzywdzi, nie kłamie , nie zdradza, nie czyni zawiści. Wybrałem świadomie i nie chcę się łudzić, bo życie wśród Rzymian zaczęło mnie nudzić. Odchodzę, bo chciałem i w trosce o siebie, nie szukam już miejsca na ziemi czy w niebie. Przeżyłem już piekło przez Rzymian zrządzone, bo brałem ojczyznę w odwieczną obronę. Mam dość polityków, tych zwykłych lichwiarzy, co krzywdę polaków dziś mają na twarzy. Mam dość tej obłudy, szukanej słowami o Polsko-Ojczyzno niech Bóg będzie z nami. Niech stanie przy Polsce wódz boskich zastępów, by polak z polakiem nie czynił już błędów W obronę twą raczyć powierzam dziś wojsko, bo droga mi jesteś, szarpana ma,, Polsko. Przez wieki, stulecia, Bóg, Honor, Ojczyzna i ta Jasna Góra, pamiątką jest blizna. Ochronę znów macie lecz jej nie widzicie, rozleje się blaskiem, porankiem o świcie. Zaskoczy też rzymian jak góra Golgota, trzęsieniem i strachem, jak prawda i cnota. Rozstąpi się ziemia i ogień pojawi, tych co wciąż wierzą, zachowa i zbawi. A kiedy nadejdzie czas wojny i głodu, nadciągnie znienacka od strony ze wschodu. Rozpłacze się niebo rozpłacze się ziemia , to wszystko co widzisz w ruinę się zmienia. Ci, co nas gnębią wpychają do wojny wciąż straszą i kłamią byś był niespokojny. To oni są w zmowie w szatańskim układzie i serca ich nie biją, ich serca są gadzie. Odszedłem na chwilę by silnym powrócić, podstępnych dziś rzymian w sam popiół obrócić. Modlitwą ich zwalczysz i mieczem Michała, by Polska przetrwała i Polską ostała. Mam w sercu świętego Andrzeja Bobolę patrona mej Polski i taką ją wolę.